Jeszcze przed rundą tracił 52 punkty do lidera. Z Ferropolis wyjechał z drugim zwycięstwem w sezonie, dorobkiem 106 punktów i 22-punktową przewagą w klasyfikacji generalnej. Piotr Więcek dokonał spektakularnego zwrotu w walce o mistrzostwo Drift Masters.
Ferropolis należało do Piotra
Dawna kopalnia, monumentalne maszyny przemysłowe, betonowe bandy i nocne przejazdy. Ferropolis po raz kolejny okazało się jednym z najbardziej wymagających miejsc w kalendarzu Drift Masters. Tutaj nie ma przestrzeni na przypadek. Liczą się precyzja, pełna kontrola i maksymalna koncentracja.
Piotr rozpoczął rywalizację od trzeciego miejsca w kwalifikacjach. Następnie konsekwentnie pokonywał kolejnych rywali: Harry’ego Kerra, Mikę Keski-Korpiego oraz Duane’a McKeevera. W półfinale wygrał pojedynek z Jasonem Banetem, zapewniając sobie miejsce w starciu o zwycięstwo.
W finale czekał na niego Conor Shanahan.
Dwa przejazdy. Maksymalna koncentracja. Zero miejsca na błąd.
Piotr najpierw poprowadził czysto i precyzyjnie. Następnie, jadąc w roli goniącego, utrzymał presję na rywalu i nie pozostawił sędziom żadnych wątpliwości. Zwycięstwo w Ferropolis należało do niego.
Nowy lider klasyfikacji generalnej
Zdobyte w Niemczech 106 punktów pozwoliło Piotrowi odrobić całą stratę i objąć prowadzenie na jedną rundę przed zakończeniem sezonu.
Czołówka klasyfikacji generalnej po sześciu rundach:
1. Piotr Więcek – 436 pkt
2. Paweł Korpuliński – 414 pkt
3. Conor Shanahan – 370 pkt
Wielki finał na PGE Narodowym
O mistrzowskim tytule zdecyduje finałowa runda Drift Masters, która odbędzie się 11–12 września na PGE Narodowym w Warszawie.
Piotr przystąpi do niej z przewagą 22 punktów nad Pawłem Korpulińskim. Walka pozostaje otwarta, a na trybunach pojawią się dziesiątki tysięcy kibiców. Jedno jest pewne – w Warszawie Piotr nie będzie walczył sam. Będzie za nim cały zespół Budmat i tysiące fanów.
Wszystkie drogi prowadzą do Warszawy. Jeden finał. Jeden mistrz.
